13 czerwca 2009

30 lat

Po 30 latach wnikliwej obserwacji administracja osiedla doszła do wniosku, że ludzie się jednak nie zmienią i zawsze będą łazić tymi dwiema najkrótszymi ścieżkami, które konsekwentnie wydreptują odkąd pamiętam. Brawo! Aż się chce wierzyć w postęp, jak się patrzy na coś takiego!


Pod tym trawnikiem biegnie rura ciepłownicza, którą co parę lat odkopują i remontują. Jestem pewien, że niebawem będą ten chodnik rozbierać.

3 komentarze:

  1. JEZUS MARIA! PATRZĘ NA TE ŚCIEŻKI, Z KAŁUŻAMI, OD 23 LAT! BRAK MI SŁÓW.

    OdpowiedzUsuń
  2. A już jakieś 25 lat temu bodajże w Młodym Techiku pisali o rewolucyjnym koncepcie: po budowie osiedla najpierw dajemy ludziom podeptać, potem budujemy ścieżki tam gdzie wydeptane... Może ktoś znalazł i przeczytał ten numer MT!

    PS. Od jakiegoś czasu ten blog ma tendencję do wywalania się pd IE8.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się nawet kiedyś śmiałem, że trzeba by ich po prostu do nas na balkon zaprosić, żeby zobaczyli to, co dla nas oczywiste.

    OdpowiedzUsuń

©
Jeśli chcesz wykorzystać jakiś materiał z tej strony, pamiętaj o podaniu źródła.
--
Obrazek Małego Powstańca na deskorolce autorstwa Jerzego Woszczyńskiego wykorzystałem dzięki uprzejmości autora.
--
Szablon: Denim by Darren Delaye.